Na pierwszy rzut oka była zwykłą warszawianką, żoną polskiego polityka, wychowującą trójkę dzieci. Ale Halina Wiśniowska była szpiegiem, który pracował dla trzech służb wywiadowczych. Podczas II wojny światowej warszawianka pracowała dla Brytyjczyków. W tym artykule na warsawyes.com opowiemy więcej o życiu Haliny Wiśniowskiej.
Młodość
Halina Wiśniowska urodziła się w 1906 roku w Ostrowie. Jej ojciec był wiceministrem sprawiedliwości II Rzeczypospolitej. Później rodzina Wiśniowskich przeniosła się do Warszawy. Rodzice zapewnili Halinie dobre wykształcenie i godne wychowanie. W 1922 roku wstąpiła do Państwowego Żeńskiego Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego w Warszawie, gdzie zdała egzamin maturalny z najwyższymi wynikami.
Podczas nauki Wiśniowska nawet nie myślała o małżeństwie, ponieważ planowała kontynuować naukę na studiach wyższych. W 1928 roku ukończyła Uniwersytet Warszawski z tytułem magistra historii, co dla kobiety tamtych czasów było niezwykłym osiągnięciem.
Szpiegostwo
Jako studentka, Halina poznała polskiego oficera, Antoniego Szymańskiego. Była to miłość od pierwszego wejrzenia i niedługo potem wzięli ślub. Mąż Wiśniowskiej był niezwykle utalentowanym oficerem wywiadu, więc rodzina często się przeprowadzała. W latach 30. Halina i jej mąż osiedlili się w Berlinie. Kobieta doskonale spełniała rolę ówczesnej żony dyplomaty, w tym zajmowała się domem i towarzyszyła mężowi w oficjalnych wydarzeniach, balach i przyjęciach. Zdarzało się, że sama organizowała takie wydarzenia.
Na początku II wojny światowej władze niemieckie wydaliły z kraju wszystkich polskich dyplomatów. W rezultacie Halina znalazła się w Warszawie. Od początku wojny nie było żadnych wieści o jej mężu, więc bardzo się martwiła. Po pewnym czasie, jako żona polskiego polityka, została zaproszona na rozmowę przez Wilhelma Canarisa. Mężczyzna zaproponował Halinie współpracę z głównym niemieckim wywiadem, który próbował nawiązać kontakty z Wielką Brytanią.

Dla Wiśniowskiej była to bardzo trudna decyzja, ponieważ wychowała się w patriotycznej rodzinie. Halina zdawała sobie jednak sprawę, że jako żona byłego polskiego dyplomaty jest w Warszawie narażona na wielkie niebezpieczeństwo. Jednocześnie wiedziała, że dzięki tej działalności będzie miała szansę przyczynić się do upadku nazistowskich Niemiec. Ostatecznie zdecydowała się przyjąć ofertę i przeprowadziła się z córkami do Szwajcarii. Po przybyciu na miejsce kobieta skontaktowała się z polską placówką, gdzie otrzymała fikcyjną pracę maszynistki w dziale szyfrów oraz dokumenty na nazwisko Halina Czarnocka.
W Szwajcarii warszawianka zaczęła prowadzić podwójne życie. Pracowała jako sekretarka i potajemnie współpracowała z wywiadem niemieckim i brytyjskim. Brytyjski wywiad uważał ją za bardzo cenną agentkę, ponieważ miała doskonałą zdolność zapamiętywania szczegółów i ogromną ilość ważnych informacji. Dla brytyjskich władz Halina przekazywała ważne wiadomości przez cztery lata. W 1940 roku kobieta podpisała umowę z władzami brytyjskimi, która gwarantowała jej brytyjskie obywatelstwo i emeryturę na czas służby wojskowej.
Po zakończeniu II wojny światowej Halina zdecydowała się nie wracać do Warszawy, ponieważ było to zbyt niebezpieczne ze względu na jej działalność. Przeprowadziła się do Londynu. W 1982 roku lekarze zdiagnozowali u niej chorobę Alzheimera. Swoje ostatnie dni spędziła w skromnym pokoju w domu opieki dla zasłużonej inteligencji polskiej, wśród pamiątek, portretu ukochanego męża, generała Szymańskiego, mapy Polski i szwajcarskiego zegarka. Została pochowana na londyńskim cmentarzu South Ealing.