1 września 1939 roku wojska niemieckie wkroczyły na terytorium Polski. Był to początek II wojny światowej. Podczas walk Warszawa została poważnie zniszczona. Po wojnie miasto pozostało w ruinach. Ale jak żyła stolica Polski w pierwszym roku II wojny światowej? W tym artykule na warsawyes.com opowiemy o tym więcej.
Sierpień 1939 roku
Późnym latem 1939 roku atmosfera w Warszawie stała się bardzo napięta. Duch wojny unosił się w powietrzu, choć mieszkańcy stolicy przekonywali samych siebie, że będzie pokój i ten koszmar ich ominie. Mimo niewielkich nadziei, w stolicy odbywały się ćwiczenia obrony przeciwlotniczej, przygotowywano worki z piaskiem i wodę.
24 sierpnia Polacy mogli wysłuchać przemówienia prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego w lokalnym radiu, który wezwał do spokoju, ale także wspomniał, że powinni być przygotowani na każdy rozwój sytuacji. Władze miasta zaangażowały również mieszkańców w kopanie rowów na ulicach Warszawy. Z czasem zgłosiło się dwa tysiące warszawiaków, a w kolejnym tygodniu ponad 20 tysięcy ochotników kopało rowy w 230 miejscach w całym mieście.
Początek wojny
O świcie pierwszego dnia II wojny światowej na Warszawę spadły niemieckie bomby. Spowodowało to zranienia i ofiary śmiertelne wśród ludności. Naloty trwały przez miesiąc, ale Warszawa była dobrze przygotowana do obrony dzięki swoim mieszkańcom. Polskie radio nadawało raporty o atakach lotniczych.
8 września 1939 roku wojska niemieckie wkroczyły do Warszawy. Niemieckie czołgi dotarły na przedmieścia Woli i Ochoty, ale później musiały się wycofać z powodu oporu mieszkańców Warszawy. Obroną Warszawy dowodził generał Walerian Czuma. Cywilnym komisarzem obrony stolicy został prezydent Stefan Starzyński, którego przemówienia radiowe do mieszkańców Warszawy motywowały ich do stawiania oporu wrogowi.
17 września 1939 roku był jednym z najtrudniejszych dni obrony Warszawy. To właśnie tego dnia miasto zostało ostrzelane pięcioma tysiącami pocisków. Na ulicach ginęli ludzie. Wielu warszawiaków zginęło podczas niedzielnego nabożeństwa w kościele św. Piotra, gdy na świątynię zrzucono bombę lotniczą.
25 września 1939 roku znany jest w historii jako Czarny Poniedziałek. Tego dnia na Warszawę zrzucono prawie 630 ton bomb. Samoloty leciały falami, zrzucając bomby zapalające i wybuchowe. W mieście wybuchło około 200 pożarów. Niemieccy piloci nie szczędzili budynków użyteczności publicznej. Bomby spadły na szpitale oznaczone czerwonymi krzyżami. Jedna z lokalnych placówek medycznych miała ponad 700 rannych. W Czarny Poniedziałek w stolicy Polski zginęło około 10 000 osób, a 35 000 zostało rannych.

Kapitulacja
Obrona Warszawy trwała 22 dni. Oprócz wojska opór stawiała także ludność cywilna. Mieszkańcy Warszawy byli zmotywowani do dalszej walki z wrogiem, pomimo znacznych strat. Ofiary wśród ludności cywilnej wyniosły około 25 000. 12 procent budynków miasta oraz znaczna część zbiorów kulturalnych i archiwów została zniszczona.
28 września 1939 roku został podpisany akt kapitulacji. Przewidywał on, że polskie wojsko zostanie wzięte do niewoli, a pozostali żołnierze po rozbrojeniu wrócą do domów. W sumie do niewoli niemieckiej dostało się 120-140 tysięcy polskich żołnierzy, którzy walczyli w obronie Warszawy. Polski przywódca ogłosił przez radio, że miasto się poddało. Na ulicach pojawiły się plakaty ogłaszające kapitulację.
Później radio w Warszawie zamilkło, ponieważ stacja została zbombardowana. Dwa dni po kapitulacji Polskie Radio nadało swój ostatni komunikat. Odczytał go Józef Małgorzewski. Kilka minut później do budynku wkroczyli Niemcy. Ogólnie rzecz biorąc, obrona Warszawy jest uważana za jeden z najbardziej heroicznych momentów historycznych. Wydarzenia te stały się symbolem męczeństwa miasta i jego mieszkańców, którzy stawili opór.